To jest wstepny zarys scenariusza filmu THE LOD .
Film bedzie realizowany kamera cyfrowa z udzialem aktorow amatorow lub ludzi
zupelnie z ulicy. Co jak w Rejsie. Oprawa techniczna jak rowniez samymi
zdjeciami zajmie sie moj kolega Adam, ktory pracuje w studiu realizacji
filmow gdzie film bedzie montowany. Ja sam poza tym, ze chodze dwa razy w
tygodniu do kina i sie nim interesuje nic nie mam wspolnego z realizacja
filmow.
Prosze Was aby cie przeczytali zarys scenariusza filmu THE LOD i podzieli
sie swoimi wrazeniami. Moze rozwiniecie jaki watek lub podsuniecie swoje
pomysly. Licze, ze bedziecie WSPOLTWORCAMI tego nietypowego filmu.
Pozdrawiam Roland
re...@promail.pl
www.kalejdoskop.pl/thelodz.htm
1 ujecia kamera.
Bez muzyki. Odglosy budzacego sie miasta. W tle powoli odglosy miasta sa
zastepowane muzyka z radia Lod , muzyka, komunikat, muzyka.
Piatek rano. Lod budzi sie. Widok miasta z lotu ptaka. Jaka kamienica,
ulica. Dozorca sprzata ulice. Kolejka ustawiajaca sie do tramwaju. Babcia
idaca do sklepu. Golebie na placu Dabrowskiego. Menel smetnie opierajacy sie
ciane w bramie mietosi papierosa. Ludzie piesza do pracy, inni zawieszenie
w prozni czekaja na nastepna godzine swojego zycia, ktora i tak nie wiele
zmieni. Lod !
Pokoj. Poprzewracane butelki. W popielniczce sterta niedopalkow. Zapchany
zlew brudnymi naczyniami. Porozrzucane ksiazki (zblizenie na Skutki Uboczne
Woody Allena) i skrypty. Jaki plakat. W tle gra radio muzyka,
komunikat: - ...piatek rano, urodziny... ...przewiduje sie wzrost
gospodarczy... Nad lozkiem zapalona lampka. W wymietej po cieli Kuba, co
pewien czas obraca sie z boku na bok. Budzik. Wstaje , po piesznie ubiera
sie. Zapala papierosa, lapie notatki i wybiega na zewnatrz.
2 ujecia kamera.
Tramwaj, studenci i mieszczanie podazaja w swoim kierunku. Zatrzymuje sie
tramwaj. Wsiada Dominik. Jeszcze sie nie znaja. Stoja obok siebie. Kazdy
zamy lony w swoich sprawach. Z zaskoczenia kanarzy zaczynaja sprawdzac
bilety. Jednocze nie dopadaja kilku studentow w tym Kube i Dominika.
- bilety prosze
- zaraz tylko poszukam, nie moge znale c, gdzie sie zapodzial. Dominik
- nie mam, ja tylko jeden przystanek. Kuba
- wysiadamy panowie
Trzech kanarow sprawdza Dominika, Kube i jaka laske. Nie sa zbytnio mili,
wrecz chamscy.
- macie jakie dokumenty, laseczka nie masz biletu dawaj dowod spiszemy
adres.
miech glupkowaty.
- Moze sie inaczej rozliczymy mala. A wy!
- nie mam. stanowczo. Dominik
- nie moge znale c, zaraz. Kuba
- co studenci jezdza na gape, ok. zbiorka chlopaki po 10 i kwita. od
dziewczyn nie bierzemy kasy. masz telefon? twoj chlopak nie musi nic
wiedziec.
- od kat to jeste my na TY! Chyba panowie przesadzacie. Chcecie koniecznie
miec problemy. Dominik
- sam tego chciale - bilet macie? stanowczo
- nie Kuba
- dowod, legitymacja studencka
Kuba wyjmuje legitymacje studencka i chce ja dac. Dominik zatrzymuje reke
Kuby.
- Schowaj to. Moga tylko od nas zadac biletu. Nazwisko i adres mozesz im
podac je li chcesz. Nic wiecej. Nie musisz im udostepniac swoich danych
personalnych. Nie maja takiego prawa. Dominik
- Jedziemy na petle tam sie wami zajmiemy.
- To jed cie. My idziemy. Chcesz moge Ci podac moje imie i nazwisko: Jan
Kowalski ul.Smutna 1 m 1 Kowalowo
- Bierz szczeniakow i jedziemy z nimi.
Szamotanina. Przytrzymuja ich na sile. Dominik zrywa jednemu kanarowi
identyfikator.
- Macie przesrane. Za zatrzymanie bezprawnie wg kodeksu k.k. grozi wam do
trzech lat pozbawienia wolno ci ograniczenie swobod obywatelskich. Wniose
pozew do sadu. Dominik
Dominik do Kuby bedziesz wiadkiem? Kuba kiwa na znak aprobaty.
- Mi sie nie spieszy. Bede mial zaliczone cwiczenia praktyczne z k.k.
Dominik
- Panowie odpu cie. Po co to wam. Wy nic dzi nie zarobicie. A tylko
stracicie prace. ok.? lapcie innych leszczy. Kuba
- oddaj identyfikator. idziemy, nie bedziemy sie ze studenciakami uzerac.
Puszczaja ich i wsiadaja do innego tramwaju.
- dzieki, troche sie spiesze. laska
- ja tez. jeste my ci dluzni. Kuba jestem
- Dominik
- Iza, jak macie czas to przyjd cie dzi na impreze w Pretorze okolo 20.
Bede z kolezankami.
- Dobrze. Dominik
- ok. Kuba
3 ujecia kamera
Klub studencki. Piatek wieczorem. Taniec, piwo, papierosy, fragmenty rozmow.
W tym czasie wiadomo co trzeba pokazac! ale najpierw tlo klubu. wchodzi
Dominik, rozglada sie. Iza tanczy z jakim facetem, zauwaza go i macha reka
wskazujac na Kube siedzacego przy stole obok.
- cze c
- cze c
- fajnie, ze jeste . juz mialem sie zrywac stad. Iza i jej kolezanki juz sa
zajete. Kuba
- nie przesadzaj. fajne klimaty! zobacz na inne laski. Dominik
- nie lubie takich klimatow. wole puby w mie cie. pauza. Kuba
- co studiujesz? Dominik
- historie. Kuba
- ja prawo. Dominik
- dura lex, sed lex. miech dzieki za uratowanie skory juz mialem dac
kanarowi legitymacje. Kuba
- nie ma sprawy. po to studiuje sie prawo aby je przestrzegac lub pauza
omijac. miech wiec ty stawiasz wieczorem a ja zalatwiam laski. Dominik
- bedzie problem nie wiele mam kasy. wyczerpalem limit w tym miesiacu.
powinienem dzi wieczorem pracowac w pubie. ale mam chwilo dosyc. musze w
ten
weekend odpoczac.
- nie ma kasy nie ma lasek. ok. ja stawiam. a laski i tak sie znajda .
popatrz tylko na te czarnulke! jakie ma warukni! Dominik
- kiedy to byl porzadny klub. czarnuchow tutaj nie wpuszczali. Kuba
kamera krazy po klubie, bialy chlopak obraca murzynke, leje sie piwo, ...
- mi tam one nie przeszkadzaja. nawet bym sie z taka spotkal. pauza
ciety jeste na kolorowych! Dominik
- Hitler powinien wszystkich kolorowych zalatwic. Szkoda, ze facetowi sie
nie udalo. pauza jeden taki czarnuch dwa lata temu zabil mi dziewczyne.
Wracali my rano z Agnieszka z imprezy sylwestrowej, czekajac na przystanku,
wjechal autem nas pijany czarnuch z kolesiami. Agnieszka w ciezkim stanie
przelezala w szpitalu tydzien. Zmarla. Jaz ze zlamanymi zebrami lezal w tym
czasie na innym oddziale. Kuba
- opowiem Ci kawal dla poprawia humoru. Dominik Kobieta prowadzi wielblada
na ktorym siedzi arab...
Kamera krazy po klubie, jaki arab zagaduje panienke, ta sie mieje, ...
w tle slychac kawal opowiadany przez Dominika.
- ... Przechodza obok domostwa innego araba. Ten widzac swojego przyjaciela,
pyta: -gdzie sie udajesz, Ali ? na to Ali: - zona mi sie rozchorowala, jade
do lekarza. miech
Nagle wchodzi kole i mowi, ze po korytarzu na drugim pietrze biegala jaka
skapo ubrana panienka, kto chce moze ja przeleciec. Chetnych ze stolika nie
brakuje.
- Idziemy. Chod ! Dominik
gaudeamus igitur, iuvenes dum sumus w tle pojawia sie piosenka i trwa, az
do konca sceny.
Dominik i Kuba wraz z innymi kolegami ze stolika wychodza po piesznie na
gore. Na korytarzu do jednego z pokoi ustawiona juz kolejka studentow.
U miechnieci rozmawiaja i popijajac piwo z butelek. Co chwile wychodzi
jeden i wchodzi nastepny. Kuba ustawia sie za Dominikiem. Pokazana jest
scena jak przelatywana jest dziewczyna: Dominik wchodzi, ta na lozku naga
wyciera sie recznikiem pomiedzy nogami. U miecha sie do niego, machajac
zachecajaco reka. Chlopak zdejmuje spodnie i pierzy ja. gaudeamus igitur,
iuvenes dum sumus w tle caly czas slychac piosenke. Dominik konczy,
wychodzi, za nim wchodzi inny chlopak. Kuba stoi dalej i pali papierosa.
Dominik kieruje zapytawcze spojrzenie ku Kubie. Ten palac papierosa u miech
sie i pokazuje reka, ze nie ma ochoty. Kto przychodzi nowy do kolejki.
Dominik i Kuba schodza na dol do klubu. Orgia trwa. gaudeamus igitur,
iuvenes dum sumus pie n w tle
.....
Dalej scenariusz jest w pisaniu ale fabula jest juz mniej wiecej znana.
Powyzsze wydarzania mialy naprawde miejsce.
--
Strona WWW w 5 minut - za darmo - http://wizytowka.pl