> dlaczego Arizona nie?
NIE KUPUJ KUXWA ARIZONY!!!
Jesli chodzi o Arizone, to pod ta nazwa jest jeszcze tanie wino -
lepiej sie oplaca ;P
A na powaznie: Arizona ma to do siebie, ze zeby ja odpalic i
wylaczyc to w sumie okolo 45-50 minut przy niej trzeba siedziec.
Reczne czyszczenie osiemnastu glowic dwa razy dziennie to nie to
tamto. Lancuch z elektronika i rurkami przeciera tasme i maszyna
zaczyna swirowac - rzyga tuszami ze zbiornikow wyrownawczych i
potrafi nawet drukowac rzygajac, co w linii prostej prowadzi do
powstawania coraz wiekszych spadow, syfu i smrodu w drukarni,
nieprzespanych nocy, straconych nerwow i pieniedzy. Dzieje sie tak z
kazda jedna sprzedana sztuka. Serwis wciska kit o temperaturze druku
i tak dalej, a arizona nadal swoje. RIP dodawany do Arizony (Onyx
Postershop) jest cienki jak sik noworodka, nie dorasta do
posterprinta ani-ani.
Zakladanie medium w Arizonie nie jest takie proste ani logiczne,
jakby sie to moglo wydawac. Na dziendobry z zalozonego medium
tracisz okolo 0.7mb. Wuj z tym, jesli drukujesz na blue-backu cala
rolke na raz. Ale jesli pojawia sie material na przyklad za 40zl/m2?
Na przyklad taki OneWayVision. Robisz z rolki powiedzmy 20 roznych
prac. 20x0.7=14. dla arizony 90 pomnoz to przez 1.37 (max szer.
rolki), dostaniesz wynik 19.18m. kw. Wyobrax sobie, jak wysokie ceny
musialbyc miec, aby wyjsc na swoje? Kllient stal sie bestia
niewychowana i tylko czeka na okazje, by nie placic za spad. Coraz
wiecej firm nie dolicza spadu klientowi, w zwiazku z czym musialbys
tez tego nie robic aby w ogole cokolwiek drukowac. Czy jest sens,
decyzje pozostawiam Tobie.
PS. Arizona wcale nie drukuje tak ladnie. 309dpi to max, na co ja
stac. Za okolo 50 000 euro kupisz SEIKO SuperPainter z pelnym
wypasem czy jakos tak o szerokosci wydruku 1.60, a jakosc jest taka,
ze szczeka mi opadla wczoraj, jak zobaczylem 16m.kw/h w 720dpi.
Pozdrawiam.
--
_______
/ ____/_____________________________ *
/ /_/ '_/_ _ ' ' ____ / '
/ __/ / /_/_//_/_/ / / / /_/ / / /
/__/ /_/_____/____/_/__/__/___,__/__/