SOF
Yesss... Wlasnie pod wplywem imprezy w Lodzi poczulem sie prawie tak dobrze,
jak za starych dobrych czasow, kiedy to sie pisalo rozne party reports do
magow dyskowych - rozne sprawozdania z copy parties; postanowilem wiec
"odrobic zaleglosci" i napisac cos nie cos o imprezie w Lodzi; to co
zobaczylem (albo i nie, bo roznie to ze mna bylo! Hle, hle!), to co
uslyszalem, to z kim rozmawialem - wszystko to znajdziecie ponizej. Jest to
moja subiektywna opinia - mozecie sie wiec z nia zgadzac lub tez nie,
zreszta tego typu raporty komentarzom nie podlegaja... Ku radosci jednych i
rozpaczy innych (???), raport bedzie krotki zeby nie przynudzac.. enjoy!
Well... Dojazd mialem wyjatkowo ciezki: z Blachowni wyjechalem o 4.52, wiec
o spaniu nie bylo nawet mowy (i tak chodze o 3.00 spac, wiec 2 godziny nie
zrobiloby mi duzej roznicy). W Czestochowie bylem na 5.30, potem pod PZU
skad mial mnie zabrac po drodze Raffie i gdzie bylem umowiony z Tequilka.
Pierwszy zgrzyt to sam dojazd: Raffie niestety nie dojechal (chyba go
nawet w Lodzi nie bylo), z Tequilka czekalismy do 9.00 niestety -
bezskutecznie... :( 12.31 - pociag do Lodzi Fabrycznej. Mielismy kilka
dlugich godzin, ktore wykorzystalismy m.in. na konsumowaniu roznej
niezdrowej zywnosci a'la szejki w McDonaldzie czy chipsy... :) W koncu
jest: 12:31 bezposrednie polaczenie do Lodzi Fabrycznej, do ktorej
dojechalismy na godzine 14:30. Basia wciaz mowila o jednym - MUSZE SIE
ZOBACZYC Z MAUPA! :))) Choc o Dytku tez "marudzila"... ;))) Juz z
Czestochowy dzwonila do Maupy na komorke, ale cos nie za bardzo jej to
wychodzilo, wiec dopiero w samej Lodzi udalo jej sie z nim skontaktowac.
Rozstalismy sie chwilowo: Basia pojechalas na Lodz Kaliska spotkac sie z
Maupa, a ja postanowilem zwiedzic... kilka knajp, bo jakos wizja pedalowania
na nogach z Lodzi Fabrycznej na Kaliska mi nie podchodzila, a na trumne (tj.
tramwaj) musielibysmy czekac 30 minut... :) (BTW: Basiu, Ty masz zdrowie!)
Na imprezie zjawilem sie ok. 18.30, do tego czasu zdazylem skonsumowac pare
piw i nawet 2 banany (nieco sfermentowane wprawdzie, ale coz... hle, hle!).
W dobrym humorze zawitalem w progi
internet Klubu (tak to sie chyba
nazywalo), gdzie w wejsciu powitalo mnie dwoch "goryli" i MrJazz. Pierwsze
wrazenie: przyjemna salka, aczkolwiek wydala mi zdecydowanie ZA MALA! Nie
wiem, ale jakos trudno bylo mi sobie wyobrazic 50 osob bawiacych sie w tak
malym pomieszczeniu, ale jak sadze, organizatorzy zdawali sobie sprawe z
tego, ze z roznych przyczyn nie wszyscy sie pojawia - slusznie zreszta
przewidujac, tak wiec na sali ciasno nie bylo. Po uiszczeniu 15 zl i
otrzymaniu identyfikatora, wszedlem na sale. Kiedy przyjechalem, ludzi bylo
bardzo malo - zostawilem wiec kurtke na wieszaku, kupilem piwo i poszedlem
sie zdrzemnac po meczacym dniu. Obudzil mnie niejaki Maverick - cos mi ta
xywa mowila, ale jakos nie moglem sobie go skojarzyc! ;))) A tak na serio:
no coz, nie takiej geby sie spodziewalem! Hle, hle! Ale wiele osob okazalo
sie wygladac inaczej, niz sobie to wyobrazalem - jak zwykle zreszta... :)
Ludzie z czasem zaczeli sie schodzic, takze w pewnym momencie nie wiedzialem
juz kto jest kto. Jakis czlowiek (prawdopodobnie Kogut) robil streaptease na
stole, ale pomimo oklaskow i wyraznego zadowolenia publiki, nie dokonczyl
wystepu (kimkolwiek by ow czlowiek nie byl - zawiodl nas wszystkich! Hle,
hle!) ;))) Milo mi bylo poznac przede wszystkim Tonida z Lilka (oj Lilus,
Lilus... ;), Glizde, wspomnianego Jazza, Mavericka z Malenstwem, Lemne,
Auuuu, Aditi, Ciacha, Koguta, Ludomira, Tysika i mase innych osob, ktorych
nickow juz nawet nie pamietam, wiec wybaczcie mi, ale pamiec ludzka jest
zawodna (niepamiec zreszta tez)... =) Konkursy... No tak, tu bylo -
skromnie mowiac - bardzo ciekawie, tak ze sie nie zawiodlem. W konkursie na
"orgazmokrzyki" zdecydowanie najlepsza byla Graza, tak wiec tylko ona mi
utkwila w pamieci (ohhh Graza, o ilez swiat sexu bylby bardziej intrygujacy,
gdyby wszystkie kobiety tak przezywaly orgazm naprawde jak Ty tylko
udawalas?!) ;))) Dalej pamietam konkurs na taniec erotyczny. No coz, ciezki
wybor, ale jesli mialbym przyznac pierwsza nagrode, to otrzymalaby ja...
Leeloo (jesli to ta czesc konkursu, bo nie wiem czy czegos nie
pomylilem)! :) Well, gdzie Ty sie tego nauczylas? Co tu duzo mowic:
wywarlas na mnie piorunujace wrazenie (choc byc moze nie bylo tego po mnie
widac)... ;))) Niezli byli tez Graza z Kogutem, ktory jednak dokonczyl
streaptease ku uciesze wszystkich! :D Pozostalej czesci imprezy niestety nie
pamietam, bo mialem tzw. chwilowa "przerwe w zyciorysie" (czyli urwal mi sie
film), wiec sorry za moja "niekontaktowosc" - ze sie tak wyraze! Hle, hle!
:) Wiem z relacji swiadkow, ze ponoc szczegolnie Malenstwo zmarnowalo tu
wiele czasu i energii na doprowadzenie mnie do stanu tzw. "uzywalnosci",
THX! :) What else? Barek. Ten wyposazony byl solidnie i byl nawet... Strong
Warka, co mnie zaskoczylo, ale i niemniej uradowalo! :D Ceny byly do
przyjecia, bo takie jak i w innych barach czy pubach lodzkich, z ktorymi juz
wczesniej zdazylem sie zapoznac - czyli niewygorowane. Naglosnienie takie
sobie - spodziewalem sie lepszego szczerze powiedziawszy... : Generalnie
jednak impreza wywarla na mnie pozytwne wrazenie, choc moglo byc lepiej.
Podsumowujac: do plusow nalezy zaliczyc przede wszystkim niewygorowana
cene za alkohol i za wstep, a takze dobrze wyposazony barek. Do minusow
nalezy zaliczyc: niezbyt dobre naglosnienie, a takze mala i wynikajaca z
tego powodu ZLE umiejscowiona scene wystepow konkursowiczow (w rogu,
zamiast na srodku). Moglbym sie oczywiscie przyczepic jeszcze do tego, ze
np. nie bylo marmurowych kibli jak w hotelu Victoria, ale dam juz spokoj...
;))))) Mysle jednak, ze za rok - jesli impreza zostanie zorganizowana
ponownie - to tez pojade... mysle ze warto i niech zaluja Ci, ktorych nie
bylo! :) To tak po krotce chyba byloby na tyle. Pozdrawiam wszystkich i do
nastepnego razu... CU.
___ _ ________ _ _______________
_ _ _____| ___/ /__
_| | _ / The Founder / U'Race
tF! _ _/ foun...@friko2.onet.pl ()
--=-=|_____|_____ =-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=--
I jeszcze kilka party messages (alfabetycznie):
ADITI: Gdzie rodza sie tak piekne kobiety jak Ty? ;) Powiedz mi, a sie
tam przeprowadze... ;)))
-------
AUUUU: Dzieki za podwiezienie do Czestochowy! Musialem wprawdzie
zapieprzac "na wrotkach" 30 minut z powrotem do Rakowa, bo przejechalismy
wiadukt (to byl jednak ten), ale nevermind... ;)
-------
CIACHO: Ty zdecydowanie za duzo pijesz! ;) I hope, ze mnie zaprosisz na
ta swoja osiemnastke, to moze troche przybalujemy... ;)
-------
GLIZDA: Glizdzinski, Glizdzinski! :))) Wprawdzie duzo nie pogadalismy,
ale Ty jako jedyny byles taki, jakim Cie sobie wyobrazalem (domysl sie jaki!
Hle, hle!) Serio! :)))
--------
LILKA: Oj Lilus, Lilus... I co ja mam Ci napisac? ;) Spodziewalem sie po
Tobie zobaczyc piekna kobiete, ale... rzeczywistosc zdecydowanie przerosla
moje oczekiwania... ;))) Jak pierwsze wrazenie na moj widok? Podejrzewam, ze
niezbyt pozytywne... =)
-------
MALENSTWO: Wow! Musze przyznac, ze w rzeczywistosci wygladasz duzo lepiej
niz na zdjeciach, aczkolwiek takze i duzo mlodziej! :) Twoj Przemus ma
bardzo wyszukany gust jesli chodzi o kobiety; przyznam, ze podobny do
mojego! ;)))
-------
MAVERICK: Ty to jestes przewrazliwiony chlopak i baaaaardzo zazdrosny o
swoje Malenstwo! Hle, hle! :))) Powinienes troche wyluzowac, bo jeszcze Ci
kiedys Ania z jakims przystojnym facetem zwieje (np. ze mna) i co wtedy
zrobisz?! Hle, hle! :)))))
-------
TONID: Eszz Ty!!! :))) Ja raczej zle wychodze na zdjeciach, sproboj wiec
tylko gdzies to opublikowac draniu! Hle, hle! :))) BTW: myslalem, ze
jestes duzo wyzszy! ;)
EOF