NAUKA-SALSY-LODX.PODHALE.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 5, 2010, 4:27 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
 Post subject: Party report - Lodz '98
PostPosted: 1998-10-25 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-10-25 00:00:00
SOF
Yesss... Wlasnie pod wplywem imprezy w Lodzi poczulem sie prawie tak dobrze,
jak za starych dobrych czasow, kiedy to sie pisalo rozne party reports do
magow dyskowych - rozne sprawozdania z copy parties;  postanowilem wiec
"odrobic zaleglosci" i napisac cos nie cos o imprezie w Lodzi;  to co
zobaczylem (albo i nie, bo roznie to ze mna bylo! Hle, hle!), to co
uslyszalem, to z kim rozmawialem - wszystko to znajdziecie ponizej. Jest to
moja subiektywna opinia - mozecie sie wiec z nia zgadzac lub tez nie,
zreszta tego typu raporty komentarzom nie podlegaja... Ku radosci jednych i
rozpaczy innych (???), raport bedzie krotki zeby nie przynudzac.. enjoy!
Well... Dojazd mialem wyjatkowo ciezki:  z Blachowni wyjechalem o 4.52, wiec
o spaniu nie bylo nawet mowy (i tak chodze o 3.00 spac, wiec 2 godziny nie
zrobiloby mi duzej roznicy). W Czestochowie bylem na 5.30, potem pod PZU
skad mial mnie zabrac po drodze Raffie i gdzie bylem umowiony z Tequilka.
Pierwszy zgrzyt to sam dojazd:   Raffie niestety nie dojechal (chyba go
nawet w Lodzi nie bylo), z Tequilka czekalismy do 9.00 niestety -
bezskutecznie... :(  12.31 - pociag do Lodzi Fabrycznej. Mielismy kilka
dlugich godzin, ktore wykorzystalismy m.in. na konsumowaniu roznej
niezdrowej zywnosci a'la szejki w McDonaldzie czy chipsy... :)  W koncu
jest:  12:31 bezposrednie polaczenie do Lodzi Fabrycznej, do ktorej
dojechalismy na godzine 14:30.  Basia wciaz mowila o jednym - MUSZE SIE
ZOBACZYC Z MAUPA! :)))  Choc o Dytku tez "marudzila"... ;))) Juz z
Czestochowy dzwonila do Maupy na komorke, ale cos nie za bardzo jej to
wychodzilo, wiec dopiero w samej Lodzi udalo jej sie z nim skontaktowac.
Rozstalismy sie chwilowo:  Basia pojechalas na Lodz Kaliska spotkac sie z
Maupa, a ja postanowilem zwiedzic... kilka knajp, bo jakos wizja pedalowania
na nogach z Lodzi Fabrycznej na Kaliska mi nie podchodzila, a na trumne (tj.
tramwaj) musielibysmy czekac 30 minut... :) (BTW:  Basiu, Ty masz zdrowie!)
Na imprezie zjawilem sie ok. 18.30, do tego czasu zdazylem skonsumowac pare
piw i nawet 2 banany (nieco sfermentowane wprawdzie, ale coz... hle, hle!).
W dobrym humorze zawitalem w progi internet Klubu (tak to sie chyba
nazywalo), gdzie w wejsciu powitalo mnie dwoch "goryli" i MrJazz. Pierwsze
wrazenie:   przyjemna salka, aczkolwiek wydala mi zdecydowanie ZA MALA! Nie
wiem, ale jakos trudno bylo mi sobie wyobrazic 50 osob bawiacych sie w tak
malym pomieszczeniu, ale jak sadze, organizatorzy zdawali sobie sprawe z
tego, ze z roznych przyczyn nie wszyscy sie pojawia - slusznie zreszta
przewidujac, tak wiec na sali ciasno nie bylo. Po uiszczeniu 15 zl i
otrzymaniu identyfikatora, wszedlem na sale. Kiedy przyjechalem, ludzi bylo
bardzo malo - zostawilem wiec kurtke na wieszaku, kupilem piwo i poszedlem
sie zdrzemnac po meczacym dniu. Obudzil mnie niejaki Maverick - cos mi ta
xywa mowila, ale jakos nie moglem sobie go skojarzyc! ;)))  A tak na serio:
no coz,  nie takiej geby sie spodziewalem! Hle, hle! Ale wiele osob okazalo
sie wygladac inaczej, niz sobie to wyobrazalem - jak zwykle zreszta... :)
Ludzie z czasem zaczeli sie schodzic, takze w pewnym momencie nie wiedzialem
juz kto jest kto. Jakis czlowiek (prawdopodobnie Kogut) robil streaptease na
stole, ale pomimo oklaskow i wyraznego zadowolenia publiki, nie dokonczyl
wystepu (kimkolwiek by ow czlowiek nie byl - zawiodl nas wszystkich! Hle,
hle!) ;)))  Milo mi bylo poznac przede wszystkim Tonida z Lilka (oj Lilus,
Lilus... ;), Glizde, wspomnianego Jazza, Mavericka z Malenstwem, Lemne,
Auuuu, Aditi, Ciacha, Koguta, Ludomira, Tysika i mase innych osob, ktorych
nickow juz nawet nie pamietam, wiec wybaczcie mi, ale pamiec ludzka jest
zawodna (niepamiec zreszta tez)... =)  Konkursy... No tak, tu bylo -
skromnie mowiac - bardzo ciekawie, tak ze sie nie zawiodlem. W konkursie na
"orgazmokrzyki" zdecydowanie najlepsza byla Graza, tak wiec tylko ona mi
utkwila w pamieci (ohhh Graza, o ilez swiat sexu bylby bardziej intrygujacy,
gdyby wszystkie kobiety tak przezywaly orgazm naprawde jak Ty tylko
udawalas?!) ;))) Dalej pamietam konkurs na taniec erotyczny. No coz, ciezki
wybor, ale jesli mialbym przyznac pierwsza nagrode, to otrzymalaby ja...
Leeloo (jesli to ta czesc konkursu, bo nie wiem czy czegos nie
pomylilem)! :) Well, gdzie Ty sie tego nauczylas? Co tu duzo mowic:
wywarlas na mnie piorunujace wrazenie (choc byc moze nie bylo tego po mnie
widac)... ;))) Niezli byli tez Graza z Kogutem, ktory jednak dokonczyl
streaptease ku uciesze wszystkich! :D Pozostalej czesci imprezy niestety nie
pamietam, bo mialem tzw. chwilowa "przerwe w zyciorysie" (czyli urwal mi sie
film), wiec sorry za moja "niekontaktowosc" - ze sie tak wyraze! Hle, hle!
:) Wiem z relacji swiadkow, ze ponoc szczegolnie Malenstwo zmarnowalo tu
wiele czasu i energii na doprowadzenie mnie do stanu tzw.  "uzywalnosci",
THX! :) What else? Barek. Ten wyposazony byl solidnie i byl nawet... Strong
Warka, co mnie zaskoczylo, ale i niemniej uradowalo! :D Ceny byly do
przyjecia, bo takie jak i w innych barach czy pubach lodzkich, z ktorymi juz
wczesniej zdazylem sie zapoznac - czyli niewygorowane.  Naglosnienie takie
sobie - spodziewalem sie lepszego szczerze powiedziawszy... :  Generalnie
jednak impreza wywarla na mnie pozytwne wrazenie, choc moglo byc lepiej.
Podsumowujac:   do plusow nalezy zaliczyc przede wszystkim niewygorowana
cene za alkohol i za wstep, a takze dobrze wyposazony barek. Do minusow
nalezy zaliczyc:  niezbyt dobre naglosnienie, a takze mala i wynikajaca z
tego powodu ZLE  umiejscowiona scene wystepow konkursowiczow (w rogu,
zamiast na srodku). Moglbym sie oczywiscie przyczepic jeszcze do tego, ze
np. nie bylo marmurowych kibli jak w hotelu Victoria, ale dam juz spokoj...
;)))))   Mysle jednak, ze za rok - jesli impreza zostanie zorganizowana
ponownie -  to tez pojade... mysle ze warto i niech zaluja Ci, ktorych nie
bylo! :)  To tak po krotce chyba byloby na tyle. Pozdrawiam wszystkich i do
nastepnego razu... CU.
      ___ _     ________     _ _______________
_ _   _____|         ___/                                  /__
      _|         |        _ /   The Founder / U'Race
tF!  _         _/           foun...@friko2.onet.pl   ()
--=-=|_____|_____ =-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=--
I jeszcze kilka party messages (alfabetycznie):
ADITI:    Gdzie rodza sie tak piekne kobiety jak Ty? ;) Powiedz mi, a sie
tam przeprowadze... ;)))
-------
AUUUU:   Dzieki za podwiezienie do Czestochowy! Musialem wprawdzie
zapieprzac "na wrotkach" 30 minut z powrotem do Rakowa, bo przejechalismy
wiadukt (to byl jednak ten), ale nevermind... ;)
-------
CIACHO:   Ty zdecydowanie za duzo pijesz! ;)  I hope, ze mnie zaprosisz na
ta swoja osiemnastke, to moze troche przybalujemy... ;)
-------
GLIZDA:   Glizdzinski, Glizdzinski! :)))  Wprawdzie duzo nie pogadalismy,
ale Ty jako jedyny byles taki, jakim Cie sobie wyobrazalem (domysl sie jaki!
Hle, hle!) Serio! :)))
--------
LILKA:    Oj Lilus, Lilus... I co ja mam Ci napisac? ;) Spodziewalem sie po
Tobie zobaczyc piekna kobiete, ale... rzeczywistosc zdecydowanie przerosla
moje oczekiwania... ;))) Jak pierwsze wrazenie na moj widok? Podejrzewam, ze
niezbyt pozytywne... =)
-------
MALENSTWO:   Wow! Musze przyznac, ze w rzeczywistosci wygladasz duzo  lepiej
niz na zdjeciach, aczkolwiek takze i duzo mlodziej! :) Twoj Przemus ma
bardzo wyszukany gust jesli chodzi o kobiety;  przyznam, ze podobny do
mojego! ;)))
-------
MAVERICK:   Ty to jestes przewrazliwiony chlopak i baaaaardzo zazdrosny o
swoje Malenstwo! Hle, hle! :))) Powinienes troche wyluzowac, bo jeszcze Ci
kiedys Ania z jakims przystojnym facetem zwieje (np. ze mna) i co wtedy
zrobisz?! Hle, hle! :)))))
-------
TONID:   Eszz Ty!!! :)))  Ja raczej zle wychodze na zdjeciach, sproboj wiec
tylko gdzies to opublikowac draniu! Hle, hle! :)))  BTW:   myslalem, ze
jestes duzo wyzszy! ;)
EOF






Top
 Profile
 
 Post subject: Party report - Lodz '98
PostPosted: 1998-10-25 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-10-25 00:00:00
The Founder wrote in message ...
> [...] Yesss... Wlasnie pod wplywem imprezy w Lodzi poczulem sie prawie tak
dobrze,
>jak za starych dobrych czasow [...]

O nie ... Founder ... a gdzie Ty byles podczas wystepu stripteaserki i
koguta?  (tylko nie mow, ze akurat poszedles do ubikacji...:)  Zdjec, czy
tasm video z jej wystepu nie bedzie - tak sobie zazyczyla ... tyle sie
tulales po calej Polsce w drodze na impreze a potem miales "zaciemnienie" w
kluczowym momencie - co za lekkomyslnosc... :)
Mnie osobiscie najbardziej podobaly sie orgazmo-jeki duetu Graza-kogut,
wystep stripteaserki (o ja glupia ... ze nie wpadlam na pomysl by wynajac ja
jako instruktorke ... moze nawet powiedzialaby mi gdzie mozna kupic takie
fajne ubranko:), rozebrany i uchachany kogut (co za bezwstydnik....:),
rozmowy z Maverickiem (jak zaczal opowiadac o symulatorach lotu, mysliwcach,
manewrach typu "kobra", filmie "Top Gun", kombinezonach cisnieniowych itd.,
to juz nie dalo sie go zatrzymac... najwazniejsze jednak jest to, ze zostal
zwyciezca konkursu na "najlepsza klate" [chyba glownie dlatego, ze mial
najmniejszy brzuszek jak na pilota mysliwca przystalo:)]), Igorem (to taki
... hm ... niegrozny zoofil, ktory lubi rude wiewiorki, i ktory byl bardzo
zawiedziony, ze po zakonczeniu imprezy nie czekal na niego prywatny
samolocik pelen polnagich hostes podajacych zimne napoje - nastepnym razem o
tym pomyslimy:), Seba (ktory z duma opowiadal o skomplikowanym procesie
produkcji swojej koszulki z licznymi nadrukami pajakow i innych owadow...:),
ruciem (chyba mniej wiecej takiego mial nicka - bardzo fajny chlopak ... z
tym, ze poczatkowo chyba myslal, ze to bedzie impreza przy komputerach czy
cos w tym rodzaju podczas gdy wszystkie komputery przezornie zostaly skute
lancuchami a nastepnie zamkniete pod kluczem w pokoju obok:), Jam_Pawlem
(ktory caly czas draznil sie z Graza, ze jest w posiadaniu jej pewnych zdjec
przy ktorych nawet afera z Pamela sie chowa ... ok, lepiej nie wnikam w
szczegoly, bo mnie potem Graza zamorduje:), Ciachem (ktory zalil sie, ze dla
niego milosc i seks nie istnieja, ale chyba mu jednak nie do konca
uwierzylam...:), mr_Mikiem (z ktorym przez pewien czas rozmawialam o
zgubnych skutkach uzywania funkcji scanf w C, a potem zademonstrowal
szerokiej publicznosci manewer zakladania prezerwatywy na glowe ... hmm ...
mezczyzna zmiennym jest... :), no i jeszcze wiele innych osob sposrod ponad
50-ciu ktore sie pojawily! :)  Zaluje tyle, ze nie rozmawialam z Founderem
(pod wplywem alkoholu przeniosl sie chyba w inna czasoprzestrzen - fizycznie
niby byl, i nawet sie przemieszczal z miejsca na miejsce, ale jak
popatrzylam mu w oczy to stwierdzilam, ze jednak go nie ma:) i Aditi (mialam
ochote polac ja ciepla czekolada, i darowac sobie tego hamburgera przy
barze, ale Ciiii ... nie mowcie jej tego, bo pewnie po moim tancu i tak
mysli, ze ja jestem jakas zboczona.)
Jeszcze raz dziekuje wszystkim za pojawienie sie na imprezie - mam nadziej,
ze dobrze sie bawiliscie:)
Leeloo






Top
 Profile
 
 Post subject: Party report - Lodz '98
PostPosted: 1998-10-25 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-10-25 00:00:00
> Ciachem (ktory zalil sie, ze dla niego milosc i seks nie istnieja

Biedaczek, to much pressure...
Btw. Mam nadzieje ze wzniosl obiecany toast. Bo jak nie, to sie pojawie na next
Party i mu przypomne...
GB!






Top
 Profile
 
 Post subject: Party report - Lodz '98
PostPosted: 1998-10-26 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-10-26 00:00:00
powiedzcie kiedy nastepna impreza, bo juz sie nie moge doczekac, zalujac ze
musialem opuscic lodzka






Top
 Profile
 
 Post subject: Party report - Lodz '98
PostPosted: 1998-10-26 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-10-26 00:00:00
Leeloo Mina Lekatariba napisal(a) w wiadomosci: ...
>O nie ... Founder ... a gdzie Ty byles podczas wystepu stripteaserki i
>koguta?  (tylko nie mow, ze akurat poszedles do ubikacji...:)  Zdjec, czy

Nie, nie poszedl. Spal.
>tulales po calej Polsce w drodze na impreze a potem miales "zaciemnienie" w
>kluczowym momencie - co za lekkomyslnosc... :)

To jest po prostu The Founder. Wiesz co takiemu filozofowi do lba strzeli i kiedy?
>wystep stripteaserki (o ja glupia ... ze nie wpadlam na pomysl by wynajac ja
>jako instruktorke ... moze nawet powiedzialaby mi gdzie mozna kupic takie

Chcialas napisac, ze ona by Ciebie wynajela jako instruktorke... :-D
>rozmowy z Maverickiem (jak zaczal opowiadac o symulatorach lotu, mysliwcach,
>manewrach typu "kobra", filmie "Top Gun", kombinezonach cisnieniowych itd.,
>to juz nie dalo sie go zatrzymac... najwazniejsze jednak jest to, ze zostal

Mam nadzieje, ze nie zanudzilem na smierc? A po tej naszej rozmowie, to ja mialem niezla przeprawe z
Malenstwem... :-( Auu wie o co biega... Eeech - ciezkie jest me zycie.
>zwyciezca konkursu na "najlepsza klate" [chyba glownie dlatego, ze mial
>najmniejszy brzuszek jak na pilota mysliwca przystalo:)]),

Khem. Bo sie zarumienie... :-D No i kurtka na watolince - juz sie zarumienilem.
>popatrzylam mu w oczy to stwierdzilam, ze jednak go nie ma:) i Aditi (mialam

Hi, hi, hi... :-D
>ochote polac ja ciepla czekolada, i darowac sobie tego hamburgera przy
>barze, ale Ciiii ... nie mowcie jej tego, bo pewnie po moim tancu i tak
>mysli, ze ja jestem jakas zboczona.)

Nnnnooo wiesz co? Sama mi powiedziala, ze uwielbia polewanie Jej goraca czekolada... a szczegolnie
chcialaby, zeby to Jej zrobila Leeloo... :-D I kto tu jest zboczony? ;-D
>Jeszcze raz dziekuje wszystkim za pojawienie sie na imprezie - mam nadziej,
>ze dobrze sie bawiliscie:)

Ojc, tak, tak, tak, tak!!!
Choc Glizderowi tego memlania nie odpuszcze!!!
Choc Tonid sie nabijal, kiedy mu powiedzialem, ze na swoim 486SX PhotoShop'a 4 uruchamialem!!! :-D
Choc Founder albo mi Malenstwo usilowal poderwac, albo tracil film!
Choc nie wiem, kiedy dopadne i zniszcze dowody rzeczowe mych zbrodni - uwiecznione na kliszach
Figara, Tysika, Tonida i kto tam jeszcze jaki aparat mial!
Choc Auu tak szybko do domu sie zaczal zbierac!
Choc dytko ze mna pifa nie chlapnal (bo poczlapal szybko do domu), podobnie zreszta jak Strict M
(sorry za ten lokiec w okulary i to drugie... - nie chcialem, jak Malenstwo kocham!!!).
Itd, itp. - cos bym jeszcze wymyslil. Impreza byla ZAJEBISTA (chcialem wyslac HTML - ale nie mam
zamiaru mailbomb zbierac...). Naprawde - niech Ci, ktorych nie bylo (a za ktorych wypilismy) zaluja.
Dzieki Tobie Leeloo, Mr Jazz'owi i kazdemu z obcenych tam grupowiczow - dawno, naprawde dawno sie
tak dobrze nie bawilem.
------------------------------------------------------------------------
Przemyslaw "Maverick" Ryk
e-mail: f...@friko4.onet.pl
           ostatecznie zrezygnowalem z kki
PS. Zastanawiam sie czy przesluchiwac zarejestrowane na ukrytym dyktafonie rozmowy Malenstwa z The
Founder'em... :-|






Top
 Profile
 
 Post subject: Party report - Lodz '98
PostPosted: 1998-10-26 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-10-26 00:00:00
  (o ja glupia ... ze nie wpadlam na pomysl by wynajac ja
>jako instruktorke ...

Chyba nie wiesz co mowisz ?!!!!!!!!!
Takiego streapteasu nie widzialem od bardzo dawna i ..............  , lepiej
juz na tym zakoncze






Top
 Profile
 
 Post subject: Party report - Lodz '98
PostPosted: 1998-10-26 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-10-26 00:00:00
ja rowniez
z tego co napisal Fondziu wnioskuje, ze musialo byc przyjemnie
niespodziewane okolicznosci spowodowaly moja nieobecnosc
sadze ze na nastepnej imprezie pojawie sia na pewno, tylko powiedzcie gdzie
i mniej wiecej kiedy
tylko nie mowcie mi ze za rok!!!!!!
                              Bluzgatch
ps: czy doszlo na imprezie do jakis stosunkow>?????
       hiehie
Pawel Wawrzyk napisal(a) w wiadomosci: ...
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst ->powiedzcie kiedy nastepna impreza, bo juz sie nie moge doczekac, zalujac ze
>musialem opuscic lodzka







Top
 Profile
 
 Post subject: Party report - Lodz '98
PostPosted: 1998-10-26 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-10-26 00:00:00
Leeloo Mina Lekatariba wrote:

[...]
> 50-ciu ktore sie pojawily! :)  Zaluje tyle, ze nie rozmawialam z Founderem
> (pod wplywem alkoholu przeniosl sie chyba w inna czasoprzestrzen - fizycznie
> niby byl, i nawet sie przemieszczal z miejsca na miejsce, ale jak
> popatrzylam mu w oczy to stwierdzilam, ze jednak go nie ma:)

A ja _jeszcze_ Ciebie pamietam ;)))) Hle, hle :)) Swoja droga niezla z Ciebie
kobialka.....mmmm....i ten glos :)))[.....]
> Jeszcze raz dziekuje wszystkim za pojawienie sie na imprezie - mam nadziej,
> ze dobrze sie bawiliscie:)
> Leeloo

Ja rowniez bardzo dziekuje :))
*DI*
--
Darek 'DYTKO' Iwanicki /
Spelniajac marzenia Glizdy bez siga.






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 

Who is online

Users browsing this forum: boukun,BetiWu,Andrzej Abraszewski,Marek Makowski,Leszek Andrzej Kleczkowski, prezenty and 1 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie