NAUKA-SALSY-LODX.PODHALE.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 5, 2010, 4:10 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 1 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2001-06-11 07:55:21
Online
Registered User

Joined: 2001-06-11 07:55:21
Witam wszystkich!
Dnia 10.06.2001 na stolecznej Agrykoli odbylo sie "Forum Kultur Lokalnych". Od mniej wiecej 11:00 miedzy jeszcze
rozstawiajacymi sie budkami przycinala kapela Ciekoty z Radomskiego - zagrzewala do boju instrumentalnymi poleczkami i
oberkami. Nie byla to jeszcze czesc oficjalna - ta miala zaczac sie kiele poludnia. Ruszylem zatem na obchod celem
ustalenia, co bedzie prezentowane. W budkach byla cala mnogosc informacji o regionach (Swietokrzyskie, Opole, Opoczno,
Lodz i okolice, Goralszczyzna, Sierpc - tu furore robily wielkie pajdy chleba ze smalcem, takze Warszawa i okolice i wiele,
wiele innych) oraz troche komercji typu wata cukrowa czy jakies grillowoakroleinowe kielbaski. I piwo, rzecz jasna...
Pare minut po 12:00 na scenie, a wlasciwie przed scena na wydzielonej czesci chodnika odbyl sie spektakl teatru
muzycznego Pantera, byla to nieco musichallowa opowiesc o zydowskim weselisku, zaspiewana na zywo ale muzyka szla z
tasmy. Mimo to wypadli dosc dobrze mimo kilku wpadek typu pomylenie krokow czy lekko falszujacych wokali.
Okolo 13:00 na scenie zawitala Kapela Ze Wsi Warszawa. Szaja przywital nielicznie jeszcze zebranych i ruszyli
kaptoszkowym oberkiem na trzy "Psia Jucha", Krzaku wczul sie w muzyke i ostro thrashowal na swoich oldschoolowych
mazowieckich skrzypeczkach. Utrzymujac tempo KZWW zapodali szybka "Polke Pyrolke" z lirnikiem Robertem oraz Sylwia i
jej wspaniale brzmiacymi skrzypcami w roli glownej - z czasem zrobil sie z tego niezly transik... I tu zmiana tempa ,
"Powolniak" z trabka w akcji, instrument ten wzbudzil nieco kontrowersji wsrod sluchaczy, ale mi sie podobalo. Po tej
dawce instrumentali przyszedl czas na spiewy - "Kto rano gorzaleczke pije..." okraszone rootsowa perkusja w rytmie serca
uderzajaca. Powrot do thrashu (po koncercie Szaja nazwal to raczej crossoverem, czyli polaczeniem hardcore'a i thrashu)
- "Cztyry Konie", duet Sylwia - Krzaku zapodawal szaliencze nuty dokladnie tak jak drzewiej Jeff Hanneman i Kerry King w
Slayerze:), wyszedl im z tego taki folkmetal, ze Hedningarda moglaby pozazdroscic! Zmiana stylu i rozbrzmial "Trip hop
psychodelic from Powsin" - dokladnie to ino grane na folkowych instrumentach okraszone dodatkowo wspaniala solowka
Sylwii i plynacymi wokalami Kaski...
Chwilka ciszy i rozlegl sie dzwiek kontrowersyjnej trabki zwiastujacy "Do ciebie Kasiuniu, do ciebie jedziemy" wykonane w
wersji bardzo transowej okraszonej rootsem i thrashem. I nowosc. "U mojej mateczki", duzo wolniej grane, wrecz plynelo a
rzewne skrzypce umocnily rzewny nastroj. W tym momencie pojawila sie na Agrykoli spora ilosc kolesi na motorach
harleyopodobnych (jechali na konkurencyjny piknik Mercedesa, ktory odbywal sie "za rogiem" ale o tym pikniku wspomne
nieco pozniej) ale kapela grala dalej. Harleyowcy zorientowawszy sie w popelnionej gafie zrobili rundke honorowa i
odjechali, Szaja im pomachal i zespol kontynuowal koncert kolejna szybka polka, tzw. "Krzaczura", nazwana tak od
pierwszych skrzypiec tego numeru oraz od tego, ze byl to de facto numer Kaptoszkow. Z wolna konczyli, zagrali jeszce
folkmetalowe "Ulecialy Zurawie" ( z iscie hip folk hop scratchujaca koncowka), stary, mazowiecki taniec z cypress hillowa
perkusja w tle i "Biala Podusie" z repertuaru nowego folklooptransowego projektu "Elektryczna Kuciapka", sam kawalek byl
rodem z podwarszawskiej Kobylki.
Kapela wypadla "w deseczke" mimo pewnych perturbacji naglosnieniowych. Przypuszczam, ze nowa plyta KZWW wstrzasnie
solidnie kajowym folkiem! Szkoda tylko, ze nie zagrali "Padajacego Deszczyku"...
Po nich na scenie pojawila sie (po raz pierwszy) Tercja Pikandryjska - ukrainska formacja meska zapodajaca kawalki tylko
wokalnie (cos na wzor Booby McFerrina czy Take 6 tylko w wersji wschodniej) od piesni stepowych po najnowsze szlagiery
muzyki okreslanej ogolnie jako "muzyka srodka" czy "pop". O niech jeszcze napisze, natomiast nastepni w kolejce byla
stoleczna (baza: OKO) formacja tanca celtyckiego "Reelandia". Muzyka co prawda szla z tasmy ale zespol bardzo klawo
wywijal!
A po nich na scenie zapanowala regionalna muza z Lipiec Reymontowskich ale ja musialem wrocic na troche do domu celem
zjedzenia obiadku....
Po powrocie na Agrykole na scenie konczyl wlasnie swoje wystepy zespol tanca country, ale te pokazy wolalbym
przemilczec, a po chlopcach od krow na scenie zainstalowala sie Dikanda, ktora wlasnie przyjechala z Opola. Na poczatku
zagrali krotka probe ("Dila Dila" i "Ketri Ketri") by chwilke potem zaczac nowym kawalkiem zaspiewanym "na krzyku" z
towarzyszeniem akordeonu i plumkajacej gitary. Po tych nieco klezmerskich rytmach Ania powitala zebranych i zapodali z
kopem "Dila Dila" i bardzo wolno "Jovano Jovanke" ( z sybsza koncowka). Nastepnie przyreggae'owali cyganskim "Oj Le Le
Le..." by ponownie zagrac nowosc, klimacik garmoszkowo-arabski z dialogiem wokalnym Ani i Violiny a zaraz potem
krociutkie i szybkie "Pagnulisja". Zmiana klimatu i rozlegly sie dzwieki generalnie zydowskie ale z elementami goralszczyzny i
odrobina thrashu :). I kolejna nowosc - madziarski, wolny i spokojny kawalek "Csillagok, Csillagok" okraszony skrzypcowa
solowka (a propos: Dikanda znowu ma trzy frontmanki). Z zamyslenia wyrwalo "Winko" (nadal ze slowacka wstawka) i
wloskie "Saluto". Po tym wolny akordeonowo-bebniarski transik rozwinal sie w kapitalnie zagrane "Ederlezi" z solowka na
plumkajacej jazzowo gitarze.
Czas niestety szybko mija wiec Dikanda uraczyla zebranych "Scha Still" w wersji transowo - laibachowej plus soloweczka
na skrzypcach i "Dikanda" zagrana wspolnie z bebniarzami z Sudanu - klimacik przeszedl w szalony taniec kenijski troche
przypominajacy brzmieniem Afro Magic Band...
Dikanda wypadla w sumie niezle, szkoda, ze grali tak krotko - a gdzie "Ajde Jano", a gdzie "Ketri Ketri"??? (proba to malo...)
Ale ciesze sie, ze Dikanda wrocila na scene folkowa, bo po akcjach z Arka Noego obawialem sie, ze niepredko to nastapi...
Po nich na scene wrocili panowie z Tercji Pikandryjskiej i zaspiewali... po polsku, miedzy innymi "Szalala Szalala" (duzo lepiej
niz robi to teraz Krywan), "Hej Sokoly..." a takze "Wsiasc do pociagu bylejakiego". Niby komercyjne do bulu hiciory ale
zagrane duzo lepiej od oryginalow. Ci kolesia to jakby taka a capellowa Apocalyptica...
I na koniec czesci artystycznej na scenie pojawila sie cyganska formacja rodzinna Cierchen ( z Nowego Targu) pod
dowodztwem Franciszka Gabora. Na codzien graja w 20 osob ale tym razem wystapili w nieco okrojonym 12-osobowym
skladzie. Zaczeli plynnym "O'Pa!" z duza dawka garmoszki i niskich zenskich wokali. W trakcie wystepu przepaltali typowe
hiciory typu "Tylko koni zal" z nieco mniej znanymi utworami spiewanymi po romsku oraz duza dawka tanca. Genertalnie
mnie niczym specjalnym nie zachwycili (no moze z wyjatkiem urody jednej z tancerek :))) )- w pewnym momencie ich
wystep przypominal nieco... granie do kotleta (inna rzecz, ze spore zaslugi w tym, ze kapela slabo brzmial mial akustyk i
psujace sie sprzet). Ale mimo to zagrali kila niezlych numerow, miedzy innymi cyganska wersje "Feelings" oraz nieco
czardaszow ( ten Montiego tez). I troche typowych ballad - serclamaczy.
W sumie piknik byl w porzadku - ludzi ni bylo duzo (obecnie co weekend w stolicy odbywa sie cala masa festynow i
pokazow, ten byl jednym z nich, ale to dobrze, ze duzo sie dzieje), ale ci, ktorzy przyszli, wiedzieli po co przychodza
(towarzystwo w strojach sporotwych szybko sie wykruszylo i oddalilo na pobliski festyn Mercedesa). Poza tym mozna bylo
otrzymac cale mnostwo informacji o regionach, sztuce ludowej etc.
Pozdrawiam wszystkich
Ziutek
I jeszcze pare slow o pikniku Mercedesa "za rogiem" - Tam tez byla scena, na ktorej prezentowaly sie nieco podrzedne
zespoly grajace glownie nieco losowo wybrane covery. Poza tym mercedes prezentowal swoje wozy, harcerze serwowali
niekonkurencyjna grochowke (pajdy ze smalecem wychodzily duzo taniej), rozne firmy pokazywaly sprzet
okolosamochodowy, odbywaa sie jakas kwesta i generalnie tam bylo niefolkowo. Szkoda, ze ci coverzysci w pewnym
momencie
~~~~~~~~~~{automatyczny doczepek-wyroznik listow z Muzykanta}~~~~~~~~~~~~
Odpowiedz na Liste Muzyk...@man.torun.pl bez ogonkow, html i zalacznikow.






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 1 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 

Who is online

Users browsing this forum: Piotr,Dyson,a, prezenty and 3 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie