Uzytkownik Blod w wiadomosci do grup dyskusyjnych
napisal:#Lh#mY5V$GA....@cppssbbsa02.microsoft.com...
> Juz poszlo do wszystkich chetnych.
> Prosze o opinie.
> Blod
No tak , sprawa sie rypla , mysle ze trzeba oglosic swiatu to co
sie stalo : !!
Na rancho Antka odbyla sie wielka biba ( czyt. narada ) przy okraglym
stole .
Biesiadnicy stworzyli mily i cieply nastroj , bawiac sie przy tym
wesolo , rozprawiali o problemach trapiacych ich na grupie ie4
Fotka grupy przedstawia moment kulminacyjny , ktory przejdzie do
historii jako ostatni mogacy byc przedstawiony w mediach , jako zgodny
z polityka prorodzinna ( AWS) , oslonowo - spoleczny ( UW , UP ) oraz
propagandowy ( SLD , PSL i inni ).
- Jak widzicie , drodzy grupowicze , przy okraglym stole ( czyt.
prezydium ) zasiedli Prezesi tego spotkania , ( Antek i Jano ) gdzie
udajac ze zajadaja bigos , tak naprawde raczyli sie gorzala ,
nalewana pod stolikiem . :-)
- Piotr " nawalony " ( juz wczesniej ) zlapal pieska i twardo upieral
sie przy tym ze trzeba go sklonowac ( najlepiej w Antkowej stodole )
bo chcialby takiego samego podarowac Oldze . A Olga z niebywalym
spokojem tlumaczyla Piotrowi na uszko ze woli rybki i to wirtualne ,
oraz zeby Piotr postaral sie sklonowac Statule Wolnosci to bedzie
to :-)
- Beti znaczaco mrugajac do Synka powiedziala ze musza razem popatrzec
na ogrodek za domem , powymieniac sie znaczkami ( czy czyms tam ) i
wroca za dobra chwilke :-) Na co Synk oblal sie rumiencem , ( bo
wiedzial ze pod stolikiem prezydialnym stoja jeszcze 2
butelki 0.7
pelne) :-)
- Blondi we frywolnym czepeczku zabawiala sie w basenie skaczacz z
trampoliny ,
pod koniec biesiady gospodarz obiecal ze pojdzie i naleje w koncu
wody do basenu . :-)
- X -Marek juz w calej swojej prawdziwej osobowosci , dlubiac w
odpowiedniej dziurce mruczal na glos " mam was w nosie i tak schowalem
flache na zapas " ( musial sie wczesniej uwalic z Piotrem ? czy co
?) :-)
- Uwazni obserwatorzy Fotki napewno zauwazyli skarpetke Undefa
zwisajaca z dachu .( tylko po co On tam wszedl ? toaleta byla
przeciez gdzie indziej ? :-)
-Tej calej biesiadzie przygladaly sie gory w tle i spora gawiedz
zlozona z miejscowej ludnosci (uporczywie odganiana przez odwazna i
mloda ekipe z pobliskiego posterunku Policji pod dowodztwem Kapitana
Zbika . )
I co tu mozna komentowac kolego Blod ?
Rozpusta i juz .... panie dzieju :)) ech ......
Jano